Wczoraj był czerwony alarm.
Czerwony alarm oznacza, że nie przestanę się miotać i namawiać Angola, dopóki nie wyjdziemy w środku nocy szukać ciemnego miejsca z widokiem na północ. Czerwony alarm to bardzo duże prawdopodobieństwo zorzy polarnej w całej Wielkiej Brytanii, trzeba tylko przebić się przez łuny miast, mgłę i chmury. Pojechaliśmy więc w jedno z wyżej położonych i najciemniejszych miejsc w hrabstwie, poszukaliśmy wolnego miejsca (ci ludzie nie mają co robić w nocy?! ... ekhm)
Cóż. Gwiazdy nad nami były piękne, nawet kilka razy coś spadało, ale zorzy ani widu, ani słychu. Czy było warto stać na mrozie wypatrując na niebie chociażby najmniejszej smugi? Ba, też pytanie.
Ale ja tak szybko się nie poddaję...
Piosenka na dziś: Miłość czasem zwala z nóg...
środa, 18 marca 2015
środa, 11 marca 2015
Oddajcie Clarksona!
#BringBackClarkson
Wyspiarze poruszeni. Najpopularniejszy program motoryzacyjny (o najmniejszej dozie treści ściśle motoryzacyjnej) zawieszony. W niedzielę NIE BĘDZIE Top Gear. Huczą o tym w mediach, już powstała grupa wsparcia, a podpisywanie petycji bije rekordy, wyprzedzając petycję o wycofaniu trzeciej strony w "The Sun". Każde wiadomości w radiu BBC rozpoczynały się dzisiaj właśnie od tego jakże szokującego komunikatu.
Już fejsbuk na pełnych obrotach, tłitują i hasztagują. Gdzieś ktoś szemra o cenzurze, ktoś inny o braku szacunku, jeszcze inny - o złym przykładzie.
A wszystko z powodu głodu. Wiadomo, że jak człowiek głodny to zły jak wilk. Nawet ja jestem zrzędliwa, gdy burczy mi w brzuchu, wystarczy zapytać Angola.
Co prawda nigdy nie doszło z tego powodu do rękoczynów, ale kto wie, co by się działo, gdyby po całym dniu w pracy ktoś by mi odmowił ciepłego posiłku? Pewnie też bym się odwinęła, bo głodny siur to zły siur.
Dobrze, że Angol mnie regularnie karmi. Dzięki temu raczej nikt mni nie zawiesi.
Wyspiarze poruszeni. Najpopularniejszy program motoryzacyjny (o najmniejszej dozie treści ściśle motoryzacyjnej) zawieszony. W niedzielę NIE BĘDZIE Top Gear. Huczą o tym w mediach, już powstała grupa wsparcia, a podpisywanie petycji bije rekordy, wyprzedzając petycję o wycofaniu trzeciej strony w "The Sun". Każde wiadomości w radiu BBC rozpoczynały się dzisiaj właśnie od tego jakże szokującego komunikatu.
Już fejsbuk na pełnych obrotach, tłitują i hasztagują. Gdzieś ktoś szemra o cenzurze, ktoś inny o braku szacunku, jeszcze inny - o złym przykładzie.
A wszystko z powodu głodu. Wiadomo, że jak człowiek głodny to zły jak wilk. Nawet ja jestem zrzędliwa, gdy burczy mi w brzuchu, wystarczy zapytać Angola.
Co prawda nigdy nie doszło z tego powodu do rękoczynów, ale kto wie, co by się działo, gdyby po całym dniu w pracy ktoś by mi odmowił ciepłego posiłku? Pewnie też bym się odwinęła, bo głodny siur to zły siur.
Dobrze, że Angol mnie regularnie karmi. Dzięki temu raczej nikt mni nie zawiesi.
wtorek, 10 marca 2015
Tłumaczy się winny
To nie jest tak, że nie chce mi się pisać. To nie o to, że nie mam o czym. Zwyczajnie nie mam czasu (kto by pomyślał, że na moją dawną rozrywkę i stały element dnia nie będę mieć czasu - to tak jakbym nie miała czasu na popołudniową herbatę... niedorzeczne).
Ostatnio tylko praca i hasztagi, uśmiechanie się przez bite 8 godzin dziennie i wręczanie ulotek. Rozmowy egzystencjalne o zakrętach typu U w Dubaju, succulc*nts i "Tweet that tw*t".*
A sukulentów w filiżankach brak, podobnie jak miejsca na parapecie.
Wiosna!
*- wybaczcie wulgaryzmy, ale takie życie.
Ostatnio tylko praca i hasztagi, uśmiechanie się przez bite 8 godzin dziennie i wręczanie ulotek. Rozmowy egzystencjalne o zakrętach typu U w Dubaju, succulc*nts i "Tweet that tw*t".*
A sukulentów w filiżankach brak, podobnie jak miejsca na parapecie.
Wiosna!
*- wybaczcie wulgaryzmy, ale takie życie.
sobota, 21 lutego 2015
Kto sprawia, że Anglicy łamią zasady i dostają szaleju
Black Label Society.
Konkretniej ich charyzmatyczny lider, Zakk Wylde.
W zeszłym tygodniu mój luby zrobił nam prezent na walentynki i pojechaliśmy na koncert do Birmingham. Koncerty klubowe zawsze są takie same... Jest tłoczno, ciasno, podłoga się klei, a alkohole są za drogie. Publika zazwczaj zwarcie stoi pod sceną (pomijają tych na balkonach - z racji lokalizacji raczej siedzą), pojawiają się telefony, rączki albo piąstki w górze, wszyscy klaszczą... Ogónie jest sympatycznie, ale drętwo.
Tym razem doznałam pozytywnego zaskoczenia.
Konkretniej ich charyzmatyczny lider, Zakk Wylde.
W zeszłym tygodniu mój luby zrobił nam prezent na walentynki i pojechaliśmy na koncert do Birmingham. Koncerty klubowe zawsze są takie same... Jest tłoczno, ciasno, podłoga się klei, a alkohole są za drogie. Publika zazwczaj zwarcie stoi pod sceną (pomijają tych na balkonach - z racji lokalizacji raczej siedzą), pojawiają się telefony, rączki albo piąstki w górze, wszyscy klaszczą... Ogónie jest sympatycznie, ale drętwo.
Tym razem doznałam pozytywnego zaskoczenia.
wtorek, 17 lutego 2015
Sorry chłopaki
Zbulwersowana spieszę powiadomić, że nie zgadzam się na granie koncertów z Eiccą. Nie, jeśli będą promować materiał z nowej płyty. Właśnie odsłuchałam jeden utwór i ręki do tego nie przyłożę, sorry chłopaki. Chyba że to taki kiepski żarcik i reszta płyty jest całkiem inna - wówczas mogę się zastanowić.
Dzisiaj w Kraju Marmite mamy Shrove Tuesday, znany też jako Pancake Day. Z racji moich zeszłoweekendowych wypieków w postaci faworków i sernika (!) z brzoskwiniami (!!) i pianką (!!!) odpuściłam sobie smażenie naleśników. Ale po faworkach ani śladu. Sernik jeszcze jest, maluteńki kawałek, bo wsunęłam większość.
To tyle, bo na szybko chciałam. Już niedługo, czyli jak mi się zechce napisać znowu, zdradzę Wam, kto sprawia, że Anglicy łamią zasady i dostają szaleju.
Stay tuned.
Dzisiaj w Kraju Marmite mamy Shrove Tuesday, znany też jako Pancake Day. Z racji moich zeszłoweekendowych wypieków w postaci faworków i sernika (!) z brzoskwiniami (!!) i pianką (!!!) odpuściłam sobie smażenie naleśników. Ale po faworkach ani śladu. Sernik jeszcze jest, maluteńki kawałek, bo wsunęłam większość.
To tyle, bo na szybko chciałam. Już niedługo, czyli jak mi się zechce napisać znowu, zdradzę Wam, kto sprawia, że Anglicy łamią zasady i dostają szaleju.
Stay tuned.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Tonacja to podstawa
O, takie sny jak dziś to ja lubię. Nie żadne prostytucje/choroby/wypadki/pierdoły tylko przyjemne, interesujące sny, z których wcale nie chcę się wybudzać i które próbuję przeciągnąć w nieskończoność. Śnił mi się Eicca i reszta. Graliśmy wspólny koncert. Denerwowało mnie tylko to, że ogromnie dużo ludzi się do niego cały czas pchało i nie mogłam zadać ważkiego pytania tuż przed następnym występem, a mianowicie: w ogóle to w jakiej my tonacji gramy? I jak do cholery jest TONACJA po angielsku?!
Szczegółów ujawniać nie będę, ale Eicca to fajny facet. Wysoki, trochę dziwnie mówi i ma specyficzne poczucie humoru, ale ogólnie to fajny.
Jak nie wiecie kto to jest Eicca, to sobie sprawdźcie.
Chcę hodować sukulenty w ładnych filiżankach i puszkach po herbacie. Ma ktoś sukulenta do podzielenia?
Szczegółów ujawniać nie będę, ale Eicca to fajny facet. Wysoki, trochę dziwnie mówi i ma specyficzne poczucie humoru, ale ogólnie to fajny.
Jak nie wiecie kto to jest Eicca, to sobie sprawdźcie.
Chcę hodować sukulenty w ładnych filiżankach i puszkach po herbacie. Ma ktoś sukulenta do podzielenia?
środa, 4 lutego 2015
Weekend w Snowdonii
Wydłubałam dzisiaj z naszych butów resztki piasku, ziemi i mchu, które pozbieraliśmy w ciągu minonego weekendu. Choćbym stawała na rzęsach nie potrafię opisać, jak piękna jest Walia. To zwyczajnie trzeba zobaczyć na własne oczy. Nawet jeśl trzeba je osłaniać w obronie przed unoszącym się w powietrzu piaskiem w wietrzny dzień na plaży, tudzież gdy trzeba je mrużyć, kiedy oślepiają promienie słoneczne odbijające się od śniegu.
Daję Wam tylko namastkę, bo zdjęcia również nie oddają całego uroku, lecz lepsze to niż nic.
Dziękuję sabotażystom-terrorystom za piękną wędrówkę Do następnego!
Daję Wam tylko namastkę, bo zdjęcia również nie oddają całego uroku, lecz lepsze to niż nic.
| Morfa Nefyn |
| Panorama ze szlaku na Moel Eilio |
| Widok na Snowdon z Moel Eilio |
Dziękuję sabotażystom-terrorystom za piękną wędrówkę Do następnego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)